Dziś o bretońskim Arjenie Lucassenie.
Zainteresowani? No to zapraszam!
Ponownie jak w przypadku wpisu o Alanie Stivellu, nie będę się rozpisywał na temat poszczególnych albumów, a skupię się na twórczości Ar Braza jako całokształcie.
Dan Ar Braz zaczynał w latach siedemdziesiątych, jako gitarzysta w zespole Alana Stivella. Obydwaj lansowali więc bretoński folk rock. Rozeszli się pod koniec dekady (ich ostatni wspólny album to "Before Landing" z 1977, w tym samym roku Ar Braz wydaje też swój debiut solowy), ale w zgodzie. Po prostu Stivell skupił się na kierunku neofolk, zaś jego gitarzysta - poszedł w bardziej rockowe granie. Podobno Dan Ar Braz jest kolesiem, który wprowadził, albo przynajmniej rozpropagował, gitarę w bretońskiej muzyce ludowej. Jako dla starego metala to dla mnie duży plus.
No ale właśnie - to jaką twórczość Ar Braz prezentuje? Cóż, nie bez powodu porównałem go do Arjena Lucassena i mam tu na myśli solowe albumy mistrza z Niderlandów. Dan Ar Braz bazuje na starej szkole rocka progresywnego i dokłada to tego ludowe instrumenty z Bretanii - bombardę, biniou kozh czy harfę. Niejako zastępują one syntezatory, których w muzyce Ar Braza znajdzie się jak na lekarstwo. Używa też bardzo dużo gitary akustycznej, a wręcz osobiście bardziej cenię sobie jego twórczość akustyczną niż elektryczną (na przesterze jednak lepiej mi smakuje u Stivella niż solo).
Jeśli idzie o najważniejsze albumy, to ciężko wskazać jeden, ale na bank polecam debiut - "Douar Nevez". To istny manifest artystyczny Ar Braza. Kolejnym wartym uwagi jest akustyczny, ostatni album - "Cornouailles Soundtrack".
Ale, najlepsze na koniec. Zdaniem wielu, szczyt kariery solowej Ar Braza nastąpił w drugiej połowie lat 90, kiedy powołał do życia projekt L'Héritage des Celtes - potężny zespół grający bretońską muzykę z rockowym twistem, tak charakterystycznym dla całej kariery gitarzysty. Powstali dla uczczenia 70 edycji Festival de Cornouaille, ale spotkali się z takim sukcesem, że finalnie nagrali 2 albumy studyjne i kilka koncertówek, a w 1996 nawet reprezentowali Francję na Eurowizji. Polecam również i z tym się zapoznać - rockowa kapela obstawiona dodatkowo przez bagad (bretoński zespół dudziarski) - daje kopa!
Polecam twórczość Dana Ar Braza wszystkim fanom rocka progresywnego, mam nadzieję, że jest was tu kilku. Ten wpis też zapoczątkowuje mini-serię "bretońskich inspiracji", gdzie pokażę kilka zespołów grających jakąś inną muzykę, ale z bretońskimi elementami.
Miłego słuchania
Kenavo!
Komentarze
Prześlij komentarz