Co, już zawał? No mam nadzieję.
Tak, dziś wpis pod tytułem "Jasper oszalał". No i bardzo dobrze, bo erpeczki od tego są, żeby działać kreatywnie. Dziś opowiem Wam, jak wsadziłem Netheril (i kilka innych motywów dedekowych) do Szóstego Świata z serii Shadowrun. O samej miłości do tego systemu opowiem kiedy indziej, ale tutaj macie zajawkę.
Latające enklawy w Szóstym Świecie?
No więc tak - jak to zrobić, bez taniego motywu "korporacyjna stacja orbitalna"? No proste. Ja bardzo mocno ogrywam Shadowrun w sposób "mity i legendy okazują się być prawdziwe". I w tychże opowieściach mamy całkiem sporo latających miast - od Laputy (pozdrawiam czytelników znających język hiszpański XD) z Guliwera zaczynając, poprzez jedną z interpretacji Asgardu, na Vimanach z mitologii Hinduskiej kończąc. W związku z tym większość "Netherilu" jest w Indiach, no ale w Faerunie również Netheril był mniej lub bardziej w jednym miejscu.
Czy one istnieją fizycznie? I tak i nie. Oczywiście te wszystkie mitologiczne pałace są raczej w Świecie Astralnym, ale pojawiają się na Ziemi niczym miraże, w tzw. "strefach manifestacji" - miejscach, gdzie Świat Astralny przenika do rzeczywistości i raz na jakiś czas każdy, nawet nie Przebudzony, może to zobaczyć.
Jak wsadzić legendarne postacie?
Cóż, większość wybitnych bohaterów jak Drizzd, Minsc czy Shadowheart można przepisać niemal 1:1 i wsadzić do gry na poziomie easter egga, ale ciekawie się robi, gdy zaczniemy kombinować z legendarnymi jednostkami.
Niebo i Piekło istnieją w Świecie Astralnym, a biorąc pod uwagę mnogość wierzeń (i każdy ma rację), no to Planescape mamy w zasadzie załatwiony. Ale co z takimi Siostrami Silverhand, Elminsterem czy Tashą? Zacznijmy od najprostszego:
Elminster to w zasadzie kolejna iteracja Merlina, więc po prostu wsadzasz Mędrca z Broceliande 1:1.
Tasha też nie jest bardzo trudna do wstawienia - jako uczennica Baby Jagi (znów - Baba Jaga istnieje) może dalej działać w jej imieniu.
Siostry Silverhand - no tu już trzeba się postarać. Nie ma Mystry (chociaż jak ktoś chce się uprzeć i wstawić Faerunowy panteon to proszę bardzo), ale można spróbować innego podejścia - niczym Anakin Skywalker zostały poczęte przez Astral, lub w szczególny sposób wybrane przez samą magię. Każda manifestuje inny aspekt (Hermetyczki, Szamanki, Adeptki) i ma w swoim zakresie wiedzę perfekcyjną i bezbłędną - wiecie, czary nie mają Drain, zawsze wchodzą itp.
Scenariusze, potworki, co tutaj mądralo?
No większość scenariuszy można z punktu widzenia fabularnego rozegrać bez problemu. "Klątwa Strahda" w Transylwanii (zrobi się klimacik trochę w stylu Resident Evil Village), "Rime of the Frostmaiden" w Kanadzie, Laponii albo na Syberii (a jak ktoś się uprze to nawet na Antarktydzie można by spróbować), "Grobowiec Zagłady" w Kongo lub Amazonii (można zrobić niezłe "Jądro Ciemności"), "Dragonheist" w zasadzie w dowolnym większym mieście itp.
Potworki też mają sens, bo przecież mamy wampiry, mumie i inne takie. Nawet "Princes of the Apocalypse" ma sens, bo żywiołaki również istnieją, więc czemu by miały nie mieć swoich władców? A jak czegoś nie ma w Shadowrunie, to są rzeczy na tyle zbliżone, że po delikatnej modyfikacji można wsadzić, a fabularnie taki Strahd czy Acererak mają sens, jak już mówiłem.
No a co wy sądzicie? Od razu mówię, że komentarze odsądzające mnie od czci i wiary typu "to ić se graj w dedeki" czy inne takie to będę banował, bo jak mawia moja idolka Merry - "graj jak lubisz" i tak właśnie robię. Niemniej jestem ciekaw, czy macie jakieś inne pomysły na takie crossovery? A może sami macie na koncie jakąś "sieczkę" systemową? Koniecznie się podzielcie!
Siema!
Komentarze
Prześlij komentarz