Przejdź do głównej zawartości

Regalia Karsusa

Baldur’s Gate 3 tyleż namieszał, co uporządkował.

W tej grze mamy dość ważny wątek z moim ukochanym Netherilem i na początku niesamowicie łamałem sobie głowę, jak to połączyć z istniejącym lorem, ale później się to całkiem fajnie ułożyło.

No więc mamy te sławne Regalia Karsusa – Koronę, Kulę i Berło. I wiemy, że to one są wymagane do rzucenia czaru Awatar. No ale chwila – przecież znamy część komponentów do Awatara – łuska platynowego smoka, zaklęta w żółci hydry wzmocnionej kamieniami z żołądka złotego smoka + przysadka Tarrasque’a (w innej wersji jego krew). No to w końcu jak? Już tłumaczę!

Korona – tu mamy w zasadzie wszystko, co wiemy. Ukuta jest z łusek platynowego smoka (nawet widać na niej łuskowy wzór), zahartowana w krwi z przysadki Tarrasque’a, tak jak czasami hartuje się metale w smoczej krwi. Kamienie z żołądka złotego smoka są wytrawiane w żółci hydry i następnie wprawiane w koronę. Ewentualnie kamienie są od razu w koronie i wytrawia się już całość.

Kula – no tu odpowiedź dają nam zarówno Annały Karsusa, jak i sam Gale. Jest to fizyczny fragment splotu, który powstał w chwili, gdy Karsus stał się bogiem magii. No tylko, że nie do końca, bo Kula powstała przed apoteozą Karsusa, a sam arcymag kombinował z tzw. „Ciężką Magią” – fizyczną magią. Później próbował nawet stworzyć „Superciężką Magię” – jej skoncentrowaną formę. Powstaje ona poprzez wypalenie Ciężkiej Magii w tyglu z Gwiezdnego Metalu. I mamy potwierdzenie, że to jest to – w książce „Dangerous Games” jest opisane, że Karsus połknął Superciężką Magię, aby rzucić Awatar. Jest to dość zbieżne z tym, co dzieje się z Gale’m. Problematyczne może być obecnie uzyskanie Ciężkiej Magii, ale wypływa ona z Karsestone w Dire Wood, także można z tamtąd zaczerpnąć.

Berło – najtrudniejszy element. Nie wiemy w sumie nic na jego temat, poza wyglądem, ale mam swoją hipotezę. Prawdopodobnie wymaga rubinu jako głównego kryształu i na bank częścią składników jest pył z jasmalu i/lub cyrkonu – często używane przy produkcji magicznych przedmiotów. Coś mi mówi też, że „rogi” mogą  być ze starożytnego drakolicza. Tak czy tak, zapewne całość jest dodatkowo okuta jakimś magicznym (lub zaczarowanym) metalem. Pomniejsze kamienie to mogą być beljuryty lub kamienie księżycowe. Wyobrażam sobie, że całość jest niebieska, tak jak Scepter of Sorcerer-Kings – inny przedmiot z Netherilu, który wydaje się być „wersją demo” Berła Karsusa.

Także taka to moja hipoteza, co Wy sądzicie? Czy w ogóle brać Baldur’s Gate za kanon? Jak widać nie ma powodu, by coś się nie zgadzało, tylko trzeba nieco przekminić. Nawet sam fakt, że nie znamy wszystkich komponentów to prawda, no bo zupełnie nie wiadomo, czym ma być Berło. Ale może kiedyś się dowiemy i znajdzie się świr, który Regalia Karsusa odtworzy i rzuci Awatar ponownie. (czemu będę to ja? :P )

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dżem - "Sobie Potrzebni" recenzja na ciepło

Miało iść dzisiaj co innego, ale musiałem wrzucić tę recenzję. Pierwszy od 17 lat album Dżemu. Chłopaki kazali na siebie czekać dłużej, niż Tool. Ja w międzyczasie zdążyłem skończyć szkołę i studia, dostać pracę i teraz przymierzam się do drugiej przeprowadzki. W samym Dżemie zmienił się oczywiście wokalista - od 2024 mamy na pokładzie Bastka Riedla, wreszcie "na pełen etat". Album został wydany w zeszły piątek - to jest 27 lutego, jednak na oficjalnym kanale YT zespołu Dżem, był dostępny dobę wcześniej. A więc, odpalamy.... "Mimo wszystko" - wita nas klimatyczne pianino i za moment dołącza Bastek. Przypomina to nieco "Sen o Victorii", zwłaszcza, że Janek Borzucki brzmi dosłownie jak Paweł Berger. W połowie utworu mamy delikatne sola na gitarze (najpierw Adam, potem Jurek), ale całość trzyma się stylu fortepianowej ballady. Bardzo spokojny początek i nietypowe jak na Dżem intro albumu (zazwyczaj wolą walnąć z solidnym rytmem), które jednak robi robotę. ...

Czas i miejsce akcji filmów Studia Ghibli

Dedykuję ten post swojej dziewczynie. Pomysł chodził mi po głowie długo, ale w końcu się zebrałem i zrobiłem. Przedstawię Wam czas i miejsce akcji wszystkich filmów kinowych ze Studia Ghibli (plus honorowo Nausicaa, no bo come on), najpierw w notce wypisującej filmy według premiery, a potem czeka Was chronologiczna oś czasu, oraz kilka map. Miłego czytania i oglądania. "Nausicaa z Doliny Wiatru" - nieokreślona, daleka przyszłość (potencjalnie ok. 2945, "tysiąc lat po Siedmiu Dniach Ognia"); krajobrazy jak z "Diuny", więc najbliższa estetycznie jest Północna Afryka (Bliski Wschód eliminuje obecność fenków). "Laputa: podniebny zamek" - początek XXw; wybrzeże Morza Celtyckiego (Walia/Irlandia/północna Anglia) "Mój sąsiad Totoro" - lata 1950; prowincja względnie niedaleko dużego miasta "Grobowiec świetlików" - 1945; Tokio "Podniebna poczta Kiki" - lata 1950; Szwecja (Sztokholm/Visby) "Powrót do Marzeń...

Netheril i dedeki w Shadowrun

 Co, już zawał? No mam nadzieję. Tak, dziś wpis pod tytułem "Jasper oszalał". No i bardzo dobrze, bo erpeczki od tego są, żeby działać kreatywnie. Dziś opowiem Wam, jak wsadziłem Netheril (i kilka innych motywów dedekowych) do Szóstego Świata z serii Shadowrun. O samej miłości do tego systemu opowiem kiedy indziej, ale tutaj macie zajawkę. Latające enklawy w Szóstym Świecie? No więc tak - jak to zrobić, bez taniego motywu "korporacyjna stacja orbitalna"? No proste. Ja bardzo mocno ogrywam Shadowrun w sposób "mity i legendy okazują się być prawdziwe". I w tychże opowieściach mamy całkiem sporo latających miast - od Laputy (pozdrawiam czytelników znających język hiszpański XD) z Guliwera zaczynając, poprzez jedną z interpretacji Asgardu, na Vimanach z mitologii Hinduskiej kończąc. W związku z tym większość "Netherilu" jest w Indiach, no ale w Faerunie również Netheril był mniej lub bardziej w jednym miejscu. Czy one istnieją fizycznie? I tak i nie....