Przejdź do głównej zawartości

Karsus Butte i Karse - co tam właściwie jest?

Witajcie w „Pogromcach Mitów Faerunu”

Na temat Karsus’s Butte narosło mnóstwo niejasności, sprzecznych informacji i niedopowiedzeń. Jednak udało mi się dokopać do tego, jak to miejsce faktycznie wygląda. Jedziemy.

Samo wzgórze – można znaleźć dwie informacje – albo, że jest wyraźnym, skamieniałym ciałem Karsusa, albo samym kamiennym ostańcem, bo Karsus się na swój sposób „skondensował” w chwili upadku. I to pierwsze ma racje. W książce „The Summoning” Troya Denninga mamy jasno powiedziane, że protagoniści widzą wyraźne rysy twarzy upadłego arcymaga, jego sylwetkę (zapadniętą klatkę piersiową i… bebech) oraz rękę ułożoną pod nienaturalnym kątem.

Rozmiar Karsus’s Butte – prawdopodobnie nie takie duże. Ma około 30m wysokości, co jeśli przyjmiemy, że Karsus utrzymał jakkolwiek ludzkie proporcje (mniej/więcej) po swojej przemianie to wychodzi, że wzgórze ma niecałe 200m długości i ok. 40m szerokości.

Struktury na nim – w najwyższym punkcie (czyli zapewne na brzuchu) wybudowana była Kaplica Nieumierającego Serca. Prawdopodobnie rotunda, w stylu greckich tholos lub monopteros. Średnica świątyni wynosiła 60m, kopuła (wykonana z jednego kawałka skały) była podtrzymywana przez 36 kolumn, każda o średnicy 3m. Cała kaplica była wzniesiona z różowego marmuru, zabarwionego na głęboki karmazyn. W centrum znajdowała się statua, przedstawiająca ludzkie serce. Biła w zgodzie z rytmem bicia serca Karsusa, gdy ten jeszcze żył. Ta statua była cały czas otoczona przez wirującą warstwę krwi. Uwaga, NIE JEST to źródło Rzeki Krwawiącego Serca (ta ma swoje źródło gdzieś w Gwiezdnych Szczytach), ani statua TO NIE JEST Karsestone.

Golem – jest to kamienna rzeźba przypominająca wyglądem samego Karsusa. W jego piersi jest dziura, z której sączy się krew. To ona spływa na posadzkę świątyni (golem znajduje się w jej wnętrzu) i kanałem wypływa na zewnątrz, zabarwiając wodę w Rzece Krwawiącego Serca. Czy to, co wiruje wokół statuy serca to ta sama substancja? Nie wiadomo, ale możliwe, że tak.

Karsestone – znajduje się w grocie wewnątrz Karsus Butte. Ma około 2m wysokości i 1m szerokości. Wypływa z niego srebrno-biała substancja – Ciężka Magia. Uwaga – nie jest ani w Kaplicy Nieumierającego Serca (tam jest jedynie reprodukcja). Odpływ z jaskini wychodzi z boku wzgórza i Ciężka Magia łączy się z kanałem krwi od golema ze Świątyni, prawdopodobnie przed wpłynięciem do rzeki. Przejście do tej groty również znajduje się nie w Kaplicy, a w piramidzie, którą wybudował sobie licz Wulgreth.

Piramida Wulgretha – ma dwa piętra wysokości, czyli prawdopodobnie ok.6m. Jest cała czarna i to w niej znajdował się portal do jaskini z Karsestone. Najprawdopodobniej była na „klatce piersiowej”. Czemu tak sądzę? Bo Wulgreth przybył do miasta Karse, gdy Kaplica Nieumierającego Serca jeszcze stała, więc nie mógł wybudować się tam. Zaś biorąc pod uwagę przejście do serca to zgaduję, że wybudował się gdzieś mniej/więcej nad nim.

Karse – miasto, które wybudował Kult Karsusa pod wzgórzem. Nie wiadomo do końca gdzie było wybudowane, ani jak wyglądało. Angielskie „at the foot” może w tym wypadku oznaczać zarówno bezpośrednio pod wzgórzem, jak i w pobliżu miejsca, gdzie były stopy arcymaga. Jednak wybieram pierwszą opcję - ponownie w książce „The Summoning” mamy opis, że bohaterowie stojąc przy piramidzie Wulgretha spoglądają na ruiny. Raczej nie byłyby widoczne z „klatki piersiowej” patrząc w kierunku „stóp”, gdyż po drodze mamy bebech. I tak, w tej samej książce jest jasno powiedziane – „swelling pot belly”.

To byłoby w zasadzie wszystko. Napiszcie z czym się nie zgadzacie i co opisałem nie tak. Czy piramida Wulgretha naprawdę jest na klatce? A może postawił ją później – w miejscu zrujnowanej świątyni? Czy Karsestone zawsze był w tej grocie? A może właśnie Wulgreth go tam przeniósł, a pierwotnie był w Kaplicy? Do czego Wy dotarliście? Podzielcie się, ustalmy raz a dobrze, jak wygląda Karsus Butte i okolice!

Siema!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dżem - "Sobie Potrzebni" recenzja na ciepło

Miało iść dzisiaj co innego, ale musiałem wrzucić tę recenzję. Pierwszy od 17 lat album Dżemu. Chłopaki kazali na siebie czekać dłużej, niż Tool. Ja w międzyczasie zdążyłem skończyć szkołę i studia, dostać pracę i teraz przymierzam się do drugiej przeprowadzki. W samym Dżemie zmienił się oczywiście wokalista - od 2024 mamy na pokładzie Bastka Riedla, wreszcie "na pełen etat". Album został wydany w zeszły piątek - to jest 27 lutego, jednak na oficjalnym kanale YT zespołu Dżem, był dostępny dobę wcześniej. A więc, odpalamy.... "Mimo wszystko" - wita nas klimatyczne pianino i za moment dołącza Bastek. Przypomina to nieco "Sen o Victorii", zwłaszcza, że Janek Borzucki brzmi dosłownie jak Paweł Berger. W połowie utworu mamy delikatne sola na gitarze (najpierw Adam, potem Jurek), ale całość trzyma się stylu fortepianowej ballady. Bardzo spokojny początek i nietypowe jak na Dżem intro albumu (zazwyczaj wolą walnąć z solidnym rytmem), które jednak robi robotę. ...

Czas i miejsce akcji filmów Studia Ghibli

Dedykuję ten post swojej dziewczynie. Pomysł chodził mi po głowie długo, ale w końcu się zebrałem i zrobiłem. Przedstawię Wam czas i miejsce akcji wszystkich filmów kinowych ze Studia Ghibli (plus honorowo Nausicaa, no bo come on), najpierw w notce wypisującej filmy według premiery, a potem czeka Was chronologiczna oś czasu, oraz kilka map. Miłego czytania i oglądania. "Nausicaa z Doliny Wiatru" - nieokreślona, daleka przyszłość (potencjalnie ok. 2945, "tysiąc lat po Siedmiu Dniach Ognia"); krajobrazy jak z "Diuny", więc najbliższa estetycznie jest Północna Afryka (Bliski Wschód eliminuje obecność fenków). "Laputa: podniebny zamek" - początek XXw; wybrzeże Morza Celtyckiego (Walia/Irlandia/północna Anglia) "Mój sąsiad Totoro" - lata 1950; prowincja względnie niedaleko dużego miasta "Grobowiec świetlików" - 1945; Tokio "Podniebna poczta Kiki" - lata 1950; Szwecja (Sztokholm/Visby) "Powrót do Marzeń...

Netheril i dedeki w Shadowrun

 Co, już zawał? No mam nadzieję. Tak, dziś wpis pod tytułem "Jasper oszalał". No i bardzo dobrze, bo erpeczki od tego są, żeby działać kreatywnie. Dziś opowiem Wam, jak wsadziłem Netheril (i kilka innych motywów dedekowych) do Szóstego Świata z serii Shadowrun. O samej miłości do tego systemu opowiem kiedy indziej, ale tutaj macie zajawkę. Latające enklawy w Szóstym Świecie? No więc tak - jak to zrobić, bez taniego motywu "korporacyjna stacja orbitalna"? No proste. Ja bardzo mocno ogrywam Shadowrun w sposób "mity i legendy okazują się być prawdziwe". I w tychże opowieściach mamy całkiem sporo latających miast - od Laputy (pozdrawiam czytelników znających język hiszpański XD) z Guliwera zaczynając, poprzez jedną z interpretacji Asgardu, na Vimanach z mitologii Hinduskiej kończąc. W związku z tym większość "Netherilu" jest w Indiach, no ale w Faerunie również Netheril był mniej lub bardziej w jednym miejscu. Czy one istnieją fizycznie? I tak i nie....