Po latach przeglądania Sluisvan.net wreszcie to rozgryzłem.
To, czy dany statek uznamy za "najlepszy" może zależeć od wielu czynników, a najważniejszym jest oczywiście nasz gust. Jedni wolą myśliwce, inni wielkie krążowniki i niszczyciele. Jedni za priorytetową uznają prędkość, drudzy pancerz. No i przede wszystkim ładunek emocjonalny, który może totalnie obrócić wszelką analizę do góry nogami. Ja osobiście jestem fanem jednostek pasażersko-transportowych małego rozmiaru (szeroko pojęte lekkie frachtowce, jachty, statki kurierskie czy zwiadowcze) oraz balansu między szybkością a wytrzymałością. Mam również swoje sentymenty, z Ebon Hawkiem na czele.
Ale ostatnio, przeglądając zasoby wspomnianego wcześniej sluisvan.net, udało mi się znaleźć kilka jednostek, które mają absolutnie pokręcone wyniki we wszystkich kryteriach: prędkości (zarówno pod- jaki nad-świetlnej, a nawet atmosferycznej), zwrotności, pancerza, osłon i uzbrojenia. Oto kilka z nich.
Od razu zaznaczam, że opieram się WYŁĄCZNIE na opisach ze strony Sluis Van. Jest to miejsce do najłatwiejszego porównywania. Zdaję sobie sprawę, że zasoby strony nie są kompletne w 100%, ani kompatybilne choćby z Wookiepedią, ale darujmy sobie jednostki miar - porównujemy maszyny ze sobą. Druga rzecz - wywalam z porównania całkowicie statki unikatowe (jak Scimitar), oraz zmodyfikowane (jak Sokół Millennium). Dlaczego? Ano dlatego, że one są bardzo mało miarodajne, mają głównie służyć opowiadanej historii, oraz wynika to z mojego podejścia - moja analiza to taki roleplay "czym mógłbym latać?" W związku z tym pokazuję statki z mojej ulubionej grupy, także nie znajdziecie tu myśliwców, korwet ani niszczycieli.
Gotowi? No to lecimy!
Miejsce 4: HWK-1000
Tuż za podium uplasowała się jednostka prawie idealna - szybka (prędkość klasy 8), zwrotna (26), nie znamy co prawda rozmiaru, ale zapewne około 30m, także przyzwoicie. Można ją zapędzić do wszelkich działań - przemytniczych, kurierskich, jako statek łowcy nagród, no cudo... Gdyby nie pancerz, osłony i brak uzbrojenia. Opancerzenie ma niezłe (160), a wymiana osłon na mocniejsze czy dodanie uzbrojenia to żaden problem, ale kolejne jednostki na liście po prostu spychają HWK-1000 niżej. Odkupieniem jest to, że jest najtańszym statkiem z całej listy, także koszt-efekt mogą mocno stać po jego stronie.
Miejsce 3: YZ-775 i YZ-900
Dwa średnie frachtowce tak podobne, że w zasadzie traktuję je jako jedno. Głównie ze względu na znikome informacje o YZ-900, ale osłony i pancerz mają podobne, są ze sobą powiązane i nawet layout mają zbliżony, więc uzupełniam dziury również w założeniu, że bardzo się nie różnią. Czemu dopiero na 3 miejscu? Bo choć mają prawie najlepsze w zestawieniu osłony i pancerz, oraz solidne uzbrojenie, to niestety prędkość jest dość standardowa. 6 w podświetlnej i hipernapęd klasy 1 to może i norma w uniwersum Gwiezdnych Wojen, ale mamy na tapecie dużo szybsze jednostki, z porównywalną wytrzymałością.
Miejsce 2: Naboo J-type Star Skiff
Istna błyskawica - 8 w podświetlnej, hipernapęd 0.5, do tego 200 pancerza i 100 osłon. Wow! Jedyny jakkolwiek szerzej dostępny statek z Naboo i widać tutaj geniusz inżynierów pałacu Theed. W pierwszej chwili myślałem, że mamy zwycięzcę. Niewiele tylko słabszy od YZ, za to dużo szybszy i zwrotniejszy. Co prawda gorzej uzbrojony, ale zawsze coś. Jednostki te były i tak budowane indywidualnie, a przy tych pieniądzach (ponad 5 milionów kredytów!) dodanie np. działka jonowego czy wyrzutni torped nie powinno być problemem.
Miejsce 1: Kanonierka Skipray
Mały, niepozorny, a jednak wariat. Popatrzcie tylko na te osiągi - 8 prędkości (a w wersji kurierskiej jeszcze więcej, zapewne koło 10), 33 zwrotności, 233 pancerza i 200 osłon. 3 działka jonowe, wieżyczka laserowa, rakiety, torpedy, opcja z promieniem ściągającym. Marzenie. Mankamentem jest rozmiar (25m), ale kiedyś zrobiłem design wnętrza nawet dla A-24 Sleuth (20m), więc da się funkcjonować. Później, w czasach Nowej Republiki, istniała nieco większa wersja, jeśli komuś jest to do szczęścia potrzebne.
Wyróżnienie: Rogue Shadow
Tak, miało nie być jednostek unikalnych, ale nie mogłem przejść obok bez komentarza. Co prawda 110 wytrzymałości i 80 osłon może być dobre dla seryjnie produkowanego lekkiego frachtowca (i to też tylko na wylot ze stoczni), ale 12 prędkości!? 27 zwrotności!? To chyba najszybsza i najzwrotniejsza jednostka tej klasy. Jest większy nawet od YZ (65m w porównaniu do 52m YZ-775), także gdyby mu jeszcze dodać do tych 200 w tarczach i 240 w pancerzu, mielibyśmy najbardziej przekokszony statek w Gwiezdnych Wojnach. Jeszcze ma generator niewidzialności, także w ogóle klękajcie narody i planety.
Także tak wygląda moje zestawienie obiektywnie (w sensie porównanych mierzalnie) najlepszych średnich jednostek ze świata Gwiezdnych Wojen. Oczywiście latajcie czym chcecie, ja na pewno Mrocznego Jastrzębia nie zdradzę z niczym, ale jakbyście potrzebowali wiedzieć, które statki są "naj" i jaki jest benchmark - to już wiecie. Dodam tylko, że ja w swoim Star Wars RPG ulepszałem Ebon Hawka sukcesywnie i jest w tej chwili na poziomie osiągów i wyposażenia Rogue Shadow ;)
Niech Moc będzie z Wami!
Komentarze
Prześlij komentarz