Przejdź do głównej zawartości

Warlock-snajper (DnD 5e), czyli jak zdjąć BBEG z 1200 stóp | Erpegowe Buildy #1

Dziś pokażę wam jeden z moich ulubionych buildów postaci do 5 edycji Dungeons and Dragons.

A przynajmniej ulubionych z kategorii „super zoptymalizowane do robienia jednej rzeczy”. Build najlepiej sprawdza się w regułach z 2024, ale i w 2014 da się go wyciągnąć, z drobnymi różnicami.

 

Do tego buildu zainspirował mnie Michał Banaś z kanału To Ja Go Tnę. W jednym z filmów wspominał o buildzie wojownika-snajpera, który może zdjąć Demogorgona, zanim potwór w ogóle dostrzeże bohatera. Pomyślałem „spoko, ale chcę zrobić to po swojemu”. Czytaj – „jak to wycisnąć z postaci czarującej”. No i rozwiązanie jest następujące:

1. Przynajmniej 2 poziomy Warlocka. Potrzebujemy nieśmiertelny Eldritch Blast, oraz inwokacje, które tworzą rdzeń buildu – Eldritch Spear, która wydłuży nam zasięg do 300 stóp, oraz Repelling Blast, który odrzuca przeciwnika na 10 stóp za każde trafienie. Jeśli korzystacie z reguł 2024, to jest o tyle lepiej, że na 2 poziomie dostajemy aż trzy inwokacje – można dobrać sobie Agonizing Blast, który zwiększa obrażenia. W regułach 2014 musimy wbić aż 5 poziom, by dostać trzecią inwokację.

2. Sorcerer – tutaj w sumie do woli, bo punktów metamagii nigdy dość. Potrzebujemy jednak minimum 3 poziomy, aby zgarnąć opcję metamagii „Distant Spell”. W tym momencie nasz Eldritch Blast ma już 600 stóp, ale to jeszcze nie koniec.

3. Dobieramy sobie atut „Spell Sniper”. W tym momencie nasz Blast ma 600 stóp zasięgu bazowo, a metamagia Distant Spell zwiększa nam go do 1200 stóp. Jak ktoś bardzo nie chce brać poziomów Warlocka, to może tym atutem nauczyć się Eldritch Blasta, ale nadal potem potrzebujemy inwokacji. Co prawda można na poziomach 8, 12 i 16 wziąć po atucie „Eldritch Adept”, ale tu już decyzję zostawiam Wam.

4. Musimy wbić 17 poziom postaci. Wtedy nasz Eldritch Blast jest już w pełni rozwinięty – strzela czterema promieniami. Wiem, że to wysoki poziom, ale mówimy o walce z Demogorgonem.

Najważniejsza różnica 2014/2024– w regułach 2024 musimy mieć proporcje multiklasy: Sorcerer 7, Warlock 2. Reszta jest waszą inwencją, polecam proporcje Sorcerer 12, Warlock 5, bo wtedy najlepiej zagra spalanie spell slotów Warlocka do odzyskiwania punktów metamagii. 7 poziom Sorcerera jest nam potrzebny, by uzyskać zdolność „Sorcery Incarnate”. Pozwoli nam ona użyć na raz dwóch metamagii na jednym zaklęciu – w naszym przypadku będą to „Quickened Spell” i „Distant Spell”.

Jeśli korzystacie z reguł 2014, to zmiana jest dość poważna – potrzebujemy 10 poziomów Warlocka, ale za to Sorcerera możemy odpuścić w sumie już po poziomie 3. Polecam jednak pociągnąć do tego 7, żeby zyskać więcej punktów metamagii. Skąd taka różnica? W 2014 korzystamy z dodatkowej inwokacji – Lance of Lethargy, która spowalnia przeciwnika o 10 stóp za każde trafienie.


Efekt końcowy jest następujący:

Eldritch Blast ma 1200 stóp zasięgu i odrzuca na stóp 40.

Demogorgon ma atak w zasięgach maksymalnie 120 stóp – 10 razy mniej. Owszem, porusza się z prędkością 50 stóp, a jeśli przyjmiemy, że sprintuje to nawet 100, ale teraz zaczyna się zabawa.

    Opcja reguł 2014:

Akcja główna: Eldritch Blast wzmocniony metamagią „Distant Spell” – odrzucenie na 40 stóp i spowolnienie o kolejne 40, w sumie zabraliśmy Demogorgonowi większość jego ruchu – 80 stóp, ze 100 o jakie maksymalnie może się ruszyć.

Ruch: odchodzimy na 20 stóp by utrzymać zasięg, tym samym nadal mając Demogorgona na odległości 1200 stóp. Przy czym mamy jeszcze 10 stóp zapasu.

    Opcja reguł 2024:

Akcja główna: Eldritch Blast wzmocniony metamagią „Distant Spell” – odrzucenie na 40 stóp

Akcja dodatkowa: metamagia „Quickspell” i ponawiamy Eldritch Blast. Dzięki zdolności „Sorcery Incarnate” dodatkowo nakładamy metamagię „Distant Spell”. Czyli w praktyce ponawiamy manewr z głównej akcji. Kolejne 40 stóp do tyłu, w sumie 80.

Ruch: Odchodzimy na pozostałe 20 stóp, trzymając Demogorgona na granicy naszego zasięgu 1200 stóp, i mamy jeszcze 10 stóp zapasu.


I w ten oto właśnie sposób możecie wykończyć Demogorgona, zanim w ogóle będzie miał was w zasięgu jakiegokolwiek swojego ataku. Dystans jest dziesięciokrotnie większy, niż cokolwiek, co Książe Demonów może zrobić, także nawet jeśli nie wszystkie promienie Eldritch Blasta trafią (co na pewno się zdarzy), zapas macie bardzo duży. Oczywiście można dalej kombinować, np. grając Drowem, Duergarem lub Svirfneblinem i Sorcererem z podklasą Shadow Sorcery, możecie spróbować przekonać mistrza gry, aby wasze widzenie w ciemności się nałożyło i wydłużyło do 240 stóp – wtedy możecie atakować Demogorgona, a ten nawet was nie zauważy. To już jednak zależy od MG, no i jednak nie daje aż takiego zapasu odległości.

Demogorgon jest tu tylko przykładem. Ten build sprawdzi się przeciwko każdemu potworowi, którego tą taktyką jesteśmy w stanie przytrzymać na stałym dystansie od naszej postaci i jednocześnie być poza zasięgiem ataku potworka.

Happy blasting!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Dżem - "Sobie Potrzebni" recenzja na ciepło

Miało iść dzisiaj co innego, ale musiałem wrzucić tę recenzję. Pierwszy od 17 lat album Dżemu. Chłopaki kazali na siebie czekać dłużej, niż Tool. Ja w międzyczasie zdążyłem skończyć szkołę i studia, dostać pracę i teraz przymierzam się do drugiej przeprowadzki. W samym Dżemie zmienił się oczywiście wokalista - od 2024 mamy na pokładzie Bastka Riedla, wreszcie "na pełen etat". Album został wydany w zeszły piątek - to jest 27 lutego, jednak na oficjalnym kanale YT zespołu Dżem, był dostępny dobę wcześniej. A więc, odpalamy.... "Mimo wszystko" - wita nas klimatyczne pianino i za moment dołącza Bastek. Przypomina to nieco "Sen o Victorii", zwłaszcza, że Janek Borzucki brzmi dosłownie jak Paweł Berger. W połowie utworu mamy delikatne sola na gitarze (najpierw Adam, potem Jurek), ale całość trzyma się stylu fortepianowej ballady. Bardzo spokojny początek i nietypowe jak na Dżem intro albumu (zazwyczaj wolą walnąć z solidnym rytmem), które jednak robi robotę. ...

Czas i miejsce akcji filmów Studia Ghibli

Dedykuję ten post swojej dziewczynie. Pomysł chodził mi po głowie długo, ale w końcu się zebrałem i zrobiłem. Przedstawię Wam czas i miejsce akcji wszystkich filmów kinowych ze Studia Ghibli (plus honorowo Nausicaa, no bo come on), najpierw w notce wypisującej filmy według premiery, a potem czeka Was chronologiczna oś czasu, oraz kilka map. Miłego czytania i oglądania. "Nausicaa z Doliny Wiatru" - nieokreślona, daleka przyszłość (potencjalnie ok. 2945, "tysiąc lat po Siedmiu Dniach Ognia"); krajobrazy jak z "Diuny", więc najbliższa estetycznie jest Północna Afryka (Bliski Wschód eliminuje obecność fenków). "Laputa: podniebny zamek" - początek XXw; wybrzeże Morza Celtyckiego (Walia/Irlandia/północna Anglia) "Mój sąsiad Totoro" - lata 1950; prowincja względnie niedaleko dużego miasta "Grobowiec świetlików" - 1945; Tokio "Podniebna poczta Kiki" - lata 1950; Szwecja (Sztokholm/Visby) "Powrót do Marzeń...

Netheril i dedeki w Shadowrun

 Co, już zawał? No mam nadzieję. Tak, dziś wpis pod tytułem "Jasper oszalał". No i bardzo dobrze, bo erpeczki od tego są, żeby działać kreatywnie. Dziś opowiem Wam, jak wsadziłem Netheril (i kilka innych motywów dedekowych) do Szóstego Świata z serii Shadowrun. O samej miłości do tego systemu opowiem kiedy indziej, ale tutaj macie zajawkę. Latające enklawy w Szóstym Świecie? No więc tak - jak to zrobić, bez taniego motywu "korporacyjna stacja orbitalna"? No proste. Ja bardzo mocno ogrywam Shadowrun w sposób "mity i legendy okazują się być prawdziwe". I w tychże opowieściach mamy całkiem sporo latających miast - od Laputy (pozdrawiam czytelników znających język hiszpański XD) z Guliwera zaczynając, poprzez jedną z interpretacji Asgardu, na Vimanach z mitologii Hinduskiej kończąc. W związku z tym większość "Netherilu" jest w Indiach, no ale w Faerunie również Netheril był mniej lub bardziej w jednym miejscu. Czy one istnieją fizycznie? I tak i nie....