Przejdź do głównej zawartości

Bóg-Imperator ludzkości według prawdziwej historii

Kolejna nerdoza na poziomie 80.

Ale nie będę tym razem debatował na temat Warhammera czy Diuny. Zastanawiałem się ostatnio, czy są jakieś symbole związane z władzą, dowództwem wojskowym i przywództwem religijnym, które byłyby rozpoznawalne absolutnie na całym świecie. I okazuje się, że tak. I nawet można to wszystko połączyć w jednej postaci, stąd moja nazwa nawiązująca do znanego motywu z fantasy sci-fi.

No to jedziemy, symbolami są: korona, berło, tron, pas, miecz, płaszcz, szata i przepaska, oraz naszyjnik. Każdy z tych symboli występuje na całym świecie w takiej czy innej formie. No to po kolei, opisuję i tłumaczę.

1. Korona

To chyba najbardziej skomplikowany element całego ubioru. Powinna być wielopoziomowa, trochę jak korona papieska, czy korona jakiej używał Sulejman Wspaniały w kontaktach z Europejczykami. Wielopoziomowe korony znane są jednak również w Azji Wschodniej - Tajlandia (choć tam bardziej przypomina iglicę, niemniej składa się z kilku elementów), niektóre królestwa Indii (zanim Indie stały się jednym krajem), czy trochę bliżej nas - Iran. Nie mam nic przeciwko temu, by kolejne poziomy się zwężały. 

Bazą powinien być diadem, składający się z kilku elementów. Złoty, emaliowany i wyłożony kamieniami (w sumie to każdy element powinien być wyłożony kamieniami). Pod nim pleciony materiał i/lub futro - kolejny element wspólny dla Europy, ale występujący również w Azji (Butan, Japonia) oraz w prekolumbijskiej Ameryce (Inkowie).

Potem wchodzimy na kolejne poziomy - jak wspomniałem złote i ozdobione kamieniami szlachetnymi. Każdy kolejny poziom jest węższy niż poprzedni. Same poziomy korony powinny składać się z paneli i tworzyć albo proste ściany, albo być lekko zaoblone jak w koronie tajskiej. Korony zaokrąglone występują również w Europie, więc nie jest to daleki symbol.

Górna część każdego poziomu, powinna być ozdobiona sterczącymi piórami (trochę jak pałąki z perłami w koronie Sulejmana). Na najniższym poziomie - pióra orle, jak u Indian Ameryki Północnej. Na poziomie średnim - pióra quetzala, jak u Indian Ameryki Południowej. Na szczycie z czuba - pióra rajskich ptaków, jak w wielu koronach Azji Południowo-Wschodniej, czy niektórych koronach władców subkontynentu Indyjskiego.

Dodatkowo, korona powinna mieć na dole tzw. pendelia, czyli paciorki zwisające na sznurkach po bokach. Występuje to w koronach nie tylko azjatyckich czy u Majów, ale również w koronie bizantyjskiej.

2. Berło

To jest ciekawy temat o tyle, że nie występują wszędzie tak wprost. Niemniej berła, buławy, laski itp. są na tyle rozpowszechnione, że można ich użyć. Europa - wiadomo. Afryka - często laska, zazwyczaj rzeźbiona i wykonana z drewna (nierzadko jeszcze złocona), jest symbolem godności władcy. Może nie zawsze nosi ją sam król, ale oznacza ona jego majestat. Podobna sytuacja występuje z jadeitowymi laskami w Chinach i Japonii. Ciekawostką są laski totemiczne (wyglądające jak mini-totem) używane przez wodzów Indian Ameryki.

No więc jak powinna wyglądać laska Boga-Imperatora? Drewniana, rzeźbiona w motywy zwierzęce (tygrys, smok, żółw, lew, orzeł), pozłacana i ozdobiona kamieniami szlachetnymi, ale również półszlachetnymi - głównie jadeitem i lapis lazuli. Warto dodać też ozdoby kościane i z zębów rekina (Oceania), oraz obsydianu. Skąd ten pomysł - wyjaśni się później.

Będzie ona bardziej laską sięgającą od ziemi do pasa. Chodzi o to, by trzymać ją tuż pod zwieńczeniem, ręką zgiętą w łokciu pod kątem prostym. Owszem, niektóre są większe, niektóre są mniejsze - ale taki rozmiar stanowi dobry kompromis.

Czym zwieńczona? Oczywiście kulą - symbolem tak słońca, jak i świata. Motyw występujący w różnych formach absolutnie wszędzie. Kula może być złota, lub być wielkim kamieniem szlachetnym.

3. Tron

To jest miejsce, w którym Azja ma swój moment chwały. W tym kręgu kulturowym, tron jest ważniejszy niż korona (odwrotnie niż u nas). Jednocześnie dość łatwo go zaprojektować.

Imperator siedzi na szerokiej pufie, swego rodzaju. Za sobą oczywiście ma oparcie, ale jeszcze bardziej za sobą - malowane tło. Pod "pufą" - kamień. Wiele legend wspomina o królach koronowanych na kamiennych blokach. Dookoła - kolumny podtrzymujące okazały baldachim. Zazwyczaj w formie metalowej kopuły lub małego dachu. Całość oczywiście z drogich drewien, zdobiona kamieniami szlachetnymi i złotem. Tron stoi na szczycie podwyższenia ze schodami. Same schody zaś - odgrodzone od "ludu" swego rodzaju przepierzeniem lub małym płotkiem - częsty motyw w tronach Azji Wschodniej.

Czasami pomiędzy kolumnami występują też zasłony i w sumie można je dodać. Jednak bardziej inkorporowałbym je w to przepierzenie/płotek - lepiej pasują do swego rodzaju paneli, jakie czasami widzimy podczas koronacji w Europie - ostatnio u Karola III.

4. Pas

Przechodzimy do elementów związanych bardziej z przywództwem wojskowym. Pas lub przepaska w chyba każdej kulturze symbolizuje elitarnego wojownika. Ciekawie i prosto można to połączyć - europejski pas rycerski, zapinany na szerszy pas (taką szarfę obwiązywaną w pasie, trochę jak pas hiszpański lub nasz pas słucki) wykonany ze skór dzikich kotów - popularny motyw w Ameryce Południowej, Afryce i nawet Azji. W Ameryce Północnej występuje pas Wampum, wykonany z muszli. Takie dodatki (muszle, kamienie czy inne paciorki) mogą zwisać po bokach pasa, jak nieraz pater noster czy inne paciorki modlitewne przy pasach mnichów.

5. Miecz

Skoro był pas, to musi być i miecz. Ten motyw jest prosty tylko z pozoru. Niby każda kultura ma coś na kształt broni tego rodzaju, jednak słowo klucz - na kształt. Znaleźć wspólne elementy jest niestety trudno, bo miecz europejski jest zupełnie inny od bliskowschodniej szabli, mieczy afrykańskich (zwykle jednosiecznych), mieczy azjatyckich (nie tylko katana), czy ceremonialnych broni Ameryk lub Oceanii, które są czymś pomiędzy mieczem a pałką. I tu wracamy do punktu z totemem. Pamiętacie jak wspomniałem o zębach rekina i obsydianie? To są dość charakterystyczne elementy ceremonialnych broni właśnie tych dwóch kultur, jednocześnie są one bardziej pałkami niż mieczami. Także ta sprawa załatwiona.

Dalej na szczęście z pomocą przychodzi nam historia. W Europie, z czasem, miecze ceremonialne przyjmują dość prosta formę - drobna głowica, bardzo wąski jelec, równie wąska klinga. Przypomina to wiele mieczy azjatyckich, a nawet niektóre afrykańskie, które również mają głowice i jelec na prawdę symboliczne. Także oprawa w dużej części załatwiona.

Oczywiście - pozostaje kwestia zakrzywienia klingi. Tutaj w sumie można dać ją nieco zakrzywioną, aby przybliżyć się do innych kultur, ale oczywiście nie może być jak w szabli. Plus dla Europy jest taki, że miecz Karola Wielkiego, również przypomina bardziej szablę, a sama "serpentyna" jest przecież u nas znana i rozpoznawalna.

Gdyby kogoś nie satysfakcjonowało umieszczenie obsydianu, zębów rekina czy jadeitu na berle - można tak wykonać pochwę na miecz. Nie widzę przeciwwskazań, przed krawędzią obsydianową, pochwę wzdłuż wyłożyć zębami rekina, a samą ją wykonać z jadeitu. Tutaj zakończenie dałbym może z kamienia tak, by symbolizowało północnoamerykańskie tomahawki.

6. Płaszcz

Płaszcz dopisałem jako alternatywę, dla jednak skomplikowanego motywu z pasem. Jako że znów w wielu kulturach nie tylko wojownicy, ale i władcy noszą płaszcze ze skór, to można to w ciekawy sposób połączyć.

W Oceanii i czasem w Afryce, płaszcze i przepaski wykonywane są z elementów roślinnych - liści, włókien roślinnych itp. To może stanowić zewnętrzny element płaszcza. Od wewnątrz będzie podbity wspomnianą skórą dzikich kotów, a całość obszyta będzie futrem (Europa) i ozdobiona piórami oraz muszlami (Ameryki, Oceania). Okrycia ze skór dzikich kotów, w kontekście wojska, znamy nawet w Polsce. Dodatkowo płaszcz można ozdobić różnymi symbolami, tak militarnymi, jak i religijnymi. Płaszcze, pelerynki i inne takie noszą przecież również kapłani.

7. Szata i przepaska

Tu już będzie prościej, wchodzimy w symbole religijne. W praktycznie każdej kulturze, kapłani ubrani są na biało. Zobaczcie - księża katoliccy noszą alby, popi - sticharion. Nie wiem jak nazywa się szata imama, ale też jest biała, z tego co się orientuję. Kapłani Shinto również ubierają się na biało. Nawet kapłani w pierwotnej świątyni w Jerozolimie nosili białą tunikę. Nawet część kapłanów hinduistycznych nosi białe szaty.

Oczywiście w niektórych kulturach (głownie Azji Wschodniej, ale też części Afryki) to czerwony jest kolorem boskim. Ale łatwo to połączyć - tam zazwyczaj nosi się przepaski drapowane na ramieniu. Takie połączenie z białą togą pod spodem może do złudzenia przypominać tradycyjny strój przypisywany Jezusowi, więc rozpoznają go również Chrześcijanie.

8. Naszyjnik

Zauważyliście na bank, że już przy pasie i płaszczu mieliśmy synkretyzm symboli wojskowych, władzy i wiary. Chyba nie ma bardziej rozpowszechnionego w tych trzech sferach symbolu, niż jakaś forma naszyjnika. Nawet zastanawiałem się, czy on sam nie będzie wystarczającym symbolem wszechwładzy Boga-Imperatora.

No więc dobra, opiszę w skrócie, bo tego jest za dużo.

Każdy władca/głowa państwa ma w swoich regaliach łańcuch wielki najwyższego państwowego odznaczenia. Jest wielkim mistrzem kapituły orderowej, więc oczywiście, że musi mieć. Wśród Indian jest to mniej rozpowszechnione, ale Sapa Inca nosił coś w rodzaju pektorału lub ryngrafu. Władcy Majów nosili wiele form biżuterii, to samo władcy afrykańscy.

W wojsku i służbach powszechnie występują ryngrafy. Są one pozostałością po zbrojach, lub stanowią amulety (Afryka, Oceania, Karaiby)

Znów w praktycznie każdej religii, kapłani (jeśli nie wszyscy, to ci wysokiego szczebla) noszą pektorały. Nie zawsze jest to forma naszyjnika jak w Chrześcijaństwie, ale znów - kapłani żydowscy nosili amulet z bodaj 9 płytkami, wielu guru nosi naszyjniki z paciorkami.

Więc jak to mogłoby wyglądać? Wyobrażam sobie coś na kształt łańcucha orderowego, wykonanego z płytek (coś jak małe ryngrafy), połączonych złotymi ogniwami. Na środku główny symbol (krzyż, gwiazda czy cokolwiek tam chcecie), który musiałby opadać nieco niżej na piersi.


Także tak według mnie prezentują się regalia Boga-Imperatora. Oczywiście poszedłem nieco w synkretyzm kulturowy i nie mam nic przeciwko wymyśleniu nowych symboli od zera. Jednak uważam, że warto się trzymać tych 8 punktów, bo po prostu są rozpoznawalne wszędzie. Symbole takie jak sztandar, tarcza, buty czy włócznia mogą nie przemówić do każdej populacji świata.

A jakie są wasze pomysły czy spostrzeżenia? Gdzie się pomyliłem? Gdzie można wymyślić coś bardziej przejrzystego? Dajcie znać, chętnie się zapoznam!

Ciao!

P.S. Jutro będzie o pałacu/świątyni naszego lore-accurate Boga-Imperatora :D

Komentarze